Mieli potwierdzony przypadek w domu, nadal nikt ich nie przebadał. Mieszkanka powiatu pyta ministra

07.04.2020 16:50:00 PAN 14 24659

Dramatyczny apel bliskich kobiety zakażonej koronawirusem został opublikowany w mediach społecznościowych. Mimo, że mieli bezpośredni kontakt z chorą, nikt ich do tej pory nie przebadał. Wkrótce skończy im się kwarantanna i będą musieli wrócić do pracy, gdzie mogą narazić kolejne osoby.

Autorka postu opisuje na Facebooku, że razem z pozostałymi domownikami jest objęta kwarantanną. Kobieta ma trójkę małych dzieci. jej babcia ma koronawirusa, przebywa w szpitalu w Krakowie.

- Babcia jest osobą chorą na serce, ma mocno zniszczoną przez leki wątrobę, jej stan jest ciężki. Oprócz nas zamknięte są jeszcze dwa domy, ponieważ ktoś w tych domach miał kontakt z babcią. Babcia zaraziła się w szpitalu w Limanowej. Moja kwarantanna kończy się za trzy dni, moja mama i mój tato mieli bezpośredni kontakt z osobą zarażoną (podawali jej leki, podnosili w środku nocy, kiedy upadła, przebierali), ja i moje dzieci mamy bezpośredni kontakt z nimi. Do tej pory (po półtora tygodnia – przyp. red.) nikt nas nie przebadał. Jeżeli nikt tego nie zrobi, po świętach ja i mój tato wrócimy do pracy z ludźmi. Do zakładu pracy, w którym jemy drugie śniadanie na wspólnej stołówce, korzystamy ze wspólnej szatni, a ja dodatkowo pracuje taśmowo w kontakcie z innymi - czytamy.

Kobieta pisze, że Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Limanowej nie ma informacji, kiedy domownicy chorej zostaną zbadani, usłyszeli jedynie, że są „na liście", Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie nie odpowiada na ich pytania.- Każą kontaktować się z Limanową, a Limanowa wyśmiewa członków mojej rodziny z objawami choroby, mówiąc, że skoro jeszcze nie przyjechali z badaniami, to chyba nie przyjadą – pisze mieszkanka Limanowszczyzny.

Poprzez media społecznościowe, kobieta pyta ministra Łukasza Szumowskiego, czy tak wygląda zapobieganie roznoszeniu wirusa i czy to dzięki temu w Polsce jest tak mało zdiagnozowanych przypadków koronawirusa.

- Co jeśli w sobotę wielkanocną wyjdę z domu zrobić zakupy przed świętami, a we wtorek wrócę do pracy. Ile osób mogę narazić? Ile osób chorych na nadciśnienie, cukrzycę, astmę i alergię minę w zakładzie pracy? Oni wszyscy są w grupie ryzyka.  A ja nie wiem, czy nie jestem nosicielem, czy nie jestem zarażona – wskazuje autorka wpisu. - Niech ta farsa się skończy. Boję się o swoją rodzinę, o ludzi w moim otoczeniu, w pracy – dodaje.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in