Niedziela, 08 grudnia
Maria, Światozar, Klemens, Makary, Romaryk, Delfina

"Lotte" doczekała się godnego upamiętnienia

31.10.2019 11:34:00 PAN 3 3089

Przyszowa. Tuż przed dniem Wszystkich Świętych, dzięki krakowskiemu oddziałowi Instytutowi Pamięci Narodowej oraz staraniom Rafała Cabały – społecznika i pasjonata historii, została odnowiona kwatera Genowefy Kroczek ps. „Lotte", znajdująca się na cmentarzu w Przyszowej

Genowefa Kroczkówna „Lotte” (znana też jako „Lotka” i „Lutka”) urodziła się 14 czerwca 1919 r. w Przyszowej. Nazywana „małopolską Inką”, była pielęgniarką i sanitariuszką Zielonego Krzyża, a także komendantką sekcji sanitarnej oddziału Wojciecha Dębskiego „Bicza”. Ranna podczas obławy 15 maja 1945 r., została następnie zastrzelona przez funkcjonariusza UB z Limanowej – Tadusza Lecynia ps. „Czapka”, dawnego partyzanta „Bicza”. W odwecie, 19 czerwca 1945 r. dwaj akowcy - Marian Mordarski „Orzeł” i Jan Millan „Pantera” - śmiertelnie postrzelili Lecynia w centum Limanowej.

– Ta niezwykła osoba, odpowiednik legendarnej „Inki", doczekała się godnego upamietnienia.. Cieszymy się że dołożyliśmy do tego małą cegiełkę – komentuje Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych 1 PSP AK. Działacze stowarzyszenia apelują, by 1 listopada zapalić znicz zapomnianym bohaterom walk o wolność ojczyzny, których wielu spoczywa w zapomnieniu.

To tzw. państwowy grób, który ma się wyróżniać na tle pozostałych mogił na cmentarzu. – To jedyna forma, którą możemy dziś wyrazić wdzięczność postaciom, takim jak Genowefa Kroczkówna, które w tak młodym wieku podjęły się ratowania zdrowia i życia ludzi, płacąc za to najwyższą cenę – powiedział nam dr Maciej Korkuć z Instytutu Pamięci Narodowej.

Według historyków z IPN, Genowefa Kroczkówna w latach okupacji niemieckiej prowadziła zespół szpitalików polowych, była też we władzach Ludowego Związku Kobiet. W tych szpitalikach mnóstwo partyzantów dochodziło do zdrowia – uratowała więc życie wielu osobom. Co ciekawe, wśród tych ocalonych był również Lecyń, który ranny - właśnie dzięki opiece Kroczkówny - wrócił do sił. W roku 1945, kiedy UB poszukiwało osób związanych z niepodległościowym podziemiem, Lecyń podszedł do rannej Genowefy Kroczkówny i osobiście ją zastrzelił. Partyzanci z podziemia poakowskiego tego samego roku wykonali na Lecyniu wyrok śmierci. Miało to miejsce w jednej z restauracji w centrum Limanowej. Był to wyrok podziemia niepodległościowego na „gorliwym” funkcjonariuszu Urzędu Bezpieczeństwa.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in