Wtorek, 10 grudnia
Julia, Daniela, Bogdan, Bohdan, Judyta, Grzegorz

"Kącik płaczu" w przedszkolu - skarga rodzica i ustalenia z kontroli kuratorium

11.11.2019 05:30:00 PAN 29 39652

Burzliwą dyskusję i kontrowersje wywołała nasza publikacja na temat stwierdzonych nieprawidłowości w Miejskim Przedszkolu nr 1 w Limanowej, gdzie płaczące dzieci, mające problemy z adaptacją, były „wyciszane” w pomieszczeniu toalety. Na nasz wniosek Kuratorium Oświaty w Krakowie udostępniło dokumentację związaną z kontrolą, jaką po skardze rodzica przeprowadzono w sprawie „kącika płaczu”.

Skarga rodzica w sprawie „kącika płaczu”

Zastrzeżenia do pracy przedszkola zostały zgłoszone przez mamę, która zaobserwowała niepokojące zachowania u swojego dziecka. Jej zdaniem, dziecko stało się płaczliwe, przestraszone i zamknięte w sobie. Zbiegło się to w czasie z rozpoczęciem uczęszczania dziecka do przedszkola.

Kilka dni później odbyło się spotkanie wszystkich rodziców dzieci z opiekunkami. Z relacji kobiety wynika, iż w trakcie spotkania dwie nauczycielki poinformowały o utworzeniu w toalecie „kąciku płaczu”, do którego wysyłane są dzieci mające problemy z adaptacją w nowym miejscu, aby mogły się wyciszyć. – Jedna z pań stwierdziła, że jednego dnia było tam dziesięcioro płaczących dzieci. Sytuacja ta wpłynęła negatywnie na dzieci, do tego stopnia, że niektórzy z rodziców mówili, iż ich dzieci boją się chodzić do łazienki sikać – czytamy w skardze.

Następnego dnia po spotkaniu, dwie mamy udały się na rozmowę do dyrektor przedszkola. - Wówczas pani dyrektor oświadczyła, że o wszystkim wie oraz że nie ma warunków na zmianę nieszczęsnego „kącika płaczu” – napisała kobieta w piśmie do kuratorium. Dalej wskazuje, iż później dowiedziała się od jednej z nauczycielek, że „kącik” został zlikwidowany, czego konsekwencją mają być większe problemy adaptacyjne najmłodszych dzieci.

– Jako matka, nie jestem w stanie zaakceptować takich metod. Nie potrafię zrozumieć sposobu postępowania wychowawczyń. Dzieci w tych dniach potrzebowały zrozumienia i wsparcia, a zafundowano im przykre doświadczenia – oceniła.

Kuratorium zleciło kontrolę

W protokole z doraźnej kontroli w przedszkolu opisano stan faktyczny, w tym stwierdzone nieprawidłowości i uchybienia.

– W trakcie rozmowy z dyrektorem przedszkola, na pytanie: „Czy w łazience w przedszkolu został utworzony tzw. kącik płaczu dla dzieci, które mają problemy z adaptacją w przedszkolu?”, dyrektor odpowiedziała: tak – czytamy ustalenia starszego wizytatora z kuratorium.

Dyrektor placówki tłumaczyła, że o „kąciku” w łazience dowiedziała się dzień po spotkaniu nauczycielek z rodzicami dzieci, od dwóch matek które przyszły porozmawiać z nią o zaistniałej sytuacji.

– Dyrektor przedszkola przekazała matkom, że takie działanie jest niewątpliwie złe i natychmiast podejmie odpowiednie kroki, aby tą sprawę wyjaśnić. Tego samego dnia, w czasie rozmowy z wychowawczyniami grupy, poleciła natychmiast zlikwidować „kącik płaczu” w łazience. Został on zlikwidowany następnego dnia rano. W czasie rozmowy z wychowawczyniami, p. dyrektor zapytała dlaczego na spotkaniu z rodzicami zmieniły nazwę „kącika wyciszenia” na „kącik płaczu” i dlaczego utworzyły go w łazience. Panie wyjaśniły, że na spotkaniu informowały rodziców, iż dzieci przychodzące do przedszkola znacznie różnią się od siebie poziomem zdolności przystosowawczych – czytamy ustalenia wizytatora. – Powiedziały, że było to niefortunne „przejęzyczenie”, które nie miało żadnego podtekstu negatywnego.

„Kącik” zorganizowano w łazience z dwóch powodów: ponieważ sala nie jest duża i każda jej część jest wykorzystywana w czasie zajęć oraz dlatego, że płaczące dziecko na sali, według wychowawczyń, rozprasza inne dzieci oraz powoduje ich płacz. – Działanie w ramach wyciszenia płączącego dziecka według nauczycielek polegało na tym, że jedna z nich wychodziła z dzieckiem z sali i przechodziła z nim do łazienki, gdzie w wydzielonym miejscu przprowadzana była rozmowa i wyciszanie dziecka odpowiednią metodą – brzmią ustalenia kuratorium. – Obie wychowawczynie w czasie rozmowy z dyrektorką przyznały, że takie działania mogły być odebrane przez rodziców jako niewłaściwe i zadeklarowały rozmowę z rodzicami, wyjaśnienie, przeproszenie ich oraz odpowiednie, indywidualne podejście do dziecka.

Jak podaje protokół, taka rozmowa nauczycielek z dwiema matkami miała miejsce dopiero po kilku dniach. W czasie rozmowy, wychowawczynie miały wyjaśniać swoje intencje i proponować rodzicom pomoc psychologa dla ich dzieci. – Rozmowa przebiegła w nerwowej atmosferze i nie ustalono wspólnego działania. Notatka z tej rozmowy nie została sporządzona – odnotował wizytator.

Efektem kontroli w przedszkolu było wydanie przez kuratorium zaleceń do realizacji „od zaraz”. W połowie października, dyrektor Agnieszka Sułkowska poinformowała Kuratorium Oświaty w Krakowie o realizacji zaleceń pokontrolnych, m.in. o przeprowadzeniu szkoleniowej rady pedagogicznej oraz planie nadzoru pedagogicznego, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa dzieci.

– W dniach 11-12.09.2019 została przeprowadzona kontrola doraźna przez Małopolskiego Kuratora Oświaty w Miejskim Przedszkolu nr 1 po skardze wniesionej przez jednego rodzica. Przedszkole otrzymało 4 zalecenia pokontrolne które zostały zrealizowane. Informacja z realizacji zaleceń została przesłana do Kuratorium Oświaty oraz Organu Prowadzącego. Nie mam nic więcej w tej sprawie do dodania – odpowiedziała na nasze pytania Agnieszka Sułkowska, dyrektor Miejskiego Przedszkola nr 1 w Limanowej.

O sprawie kontroli kuratorium w przedszkolu pisaliśmy TUTAJ.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in