Środa, 11 grudnia
Damazy, Waldemar, Daniel, Stefan

"Justyna nie poddaje się i walczy z guzem, który to w okrutny to sposób przypomniał o sobie"

06.11.2019 08:47:00 PAN 1 15009

Limanowa. Justyna Stochel, 20-letnia limanowianka walcząca z guzem pnia mózgu, przebywa na oddziale limanowskiego szpitala. Dotychczas zebrano blisko połowę środków do sfinansowania wyjazdu do Meksyku i terapii niedostępnymi w Europie lekami.

Informację na temat pogorszenia stanu zdrowia Justyny Stochel przekazał wczoraj administrator grupy w mediach społecznościowej, na której przeprowadzane są charytatywne licytacje. Jak napisał, Justyna trafiła do Szpitala Powiatowego w Limanowej, gdzie przebywa obecnie na oddziale chorób wewnętrznych. 20-latka jest bardzo osłabiona, w dodatku towarzyszy temu wysoka gorączka, sięgająca 40 st. C.

Wyczerpały się już wszystkie dostępne metody leczenia nie tylko w kraju, ale też w Europie. Jedyną szansą dla Justyny jest klinika w Monterrey w Meksyku, która specjalizuje się w leczeniu guzów mózgu. Trwa zbiórka na wyjazd i terapię. Obecnie zebrano ponad 340 tys. zł.


Historia Justyny:

Wśród znajomych, dziewczyna uchodziła za duszę towarzystwa i wulkan energii. Była bardzo aktywna: uczyła się języka migowego i gry na gitarze, ćwiczyła karate, tańczyła w zespole, grała w siatkówkę. Cztery lata temu w życie nastoletniej wówczas Justyny Stochel z Limanowej brutalnie wdarła się śmiertelna choroba. Któregoś dnia bardzo źle się poczuła, czemu towarzyszyły wymioty i ból głowy. Wynik tomografu pozwolił na postawienie diagnozy. U Justyny wykryto guza pnia mózgu.

Od razu trafiła na salę operacyjną. Guza niestety nie udało się wyciąć w całości i operacja skończyła się niedowładem prawej strony ciała. Potem przeszła ciężkie leczenie: radioterapię i chemioterapię.

Przechorowała całe liceum. Po wyjściu ze szpitala w rok nadrobiła 3 lata, na co nauczyciele patrzyli z podziwem. Leczenie przynosiło rezultaty. Wydawało się, że Justyna pokonała raka, że wygrała walkę o życie. Powoli zaczynała żyć jak zwyczajna nastolatka. Uczyła się do matury, bawiła na studniówce i marzyła o studiach: architektura albo ekonomia na Uniwersytecie Warszawskim.

W lutym tego roku, badania kontrolne wykazały wznowę. Lekarze rozkładają ręce, a stan Justyny pogarsza się z dnia na dzień. Jeszcze w lipcu chodziła, teraz nie porusza się i z trudem mówi. Traci pamięć, kontakt z nią jest coraz bardziej ograniczony. Jest uwięziona we własnym ciele, zależna od innych.

– Chciałam, by życie Justyny było takie jak ona: radosne, wspaniałe… Marzyłam, żeby się uczyła, zwiedzała świat. Nigdy nie myślałam, że miejscem, które pozna najlepiej, będzie oddział onkologii. Córka walczy z guzem pnia mózgu, a ja modlę się, by najgorsze nigdy nie nadeszło – mówi Agata, mama Justyny.

– Budzę się ze strachem, że każdy dzień może być ostatnim. Mam dopiero 20 lat. Powinnam planować życie, a nie myśleć o śmierci. Guz mózgu mnie zabija, ale ja się nie poddam – chcę żyć! - mówi sama 20-latka.

Charytatywne licytacje

W mediach społecznościowych zorganizowano grupę, na której odbywają się charytatywne licytacje różnych przedmiotów i usług. Każda złotówka zostanie przekazana na leczenie dziewczyny.

Do grupy należy ponad 4 tysiące osób, które licytują m.in. książki, maskotki, zabawki, kosmetyki odzież i usługi – przejazy samochodami i motocyklami, wykonanie makijażu, sesje fotograficzne, kolacje w restauracjach, pobyty w hotelach oraz bony rabatowe i vouchery. W akcję włączają się nie tylko osoby prywatne, ale i instytucje.

Licytować można TUTAJ



udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in