Jurek potrzebuje pomocy - czeka na kolejną operację

22.05.2020 05:49:00 PAN 1 13165

Limanowa. Jurek Carrera-Gnaciński, 4-latek z Limanowej, potrzebuje wsparcia finansowego, by mogła odbyć się kolejna operacja, niwelująca skutki niezwykle rzadkiej choroby, na którą cierpi.

Czteroletni Jurek z Limanowej cierpi na dysplazję przynasadową typu Schmida – chorobę, którą zdiagnozowano u zaledwie 40 dzieci na całym świecie. Jej skutkiem jest bardzo poważna deformacja nóg, które przed pierwszym zabiegiem nie pozwalały chłopcu chodzić bez upadków i bólu.

Problemy zaczęły pojawiać się, gdy Jurek miał półtora roku – dosyć późno zaczął stawiać pierwsze kroki. Później było coraz gorzej. Co kilka kroków się przewracał, a krzywizna nóżek dodatkowo wpływała na nieprawidłowe ułożenie kręgosłupa. Jurek widział swoich zdrowych rówieśników i próbował ich naśladować, co zwykle kończyło się na płaczu, wielu guzach i siniakach. Pilnie więc potrzebował operacji. Niestety lekarze w Europie nie chcą podjąć się zabiegu u dzieci przed ukończeniem przez nie 7. roku życia. Rodzice konsultowali przypadek Jurka w Niemczech oraz w Hiszpanii, ale wszędzie słyszeli tę samą odpowiedź. Dopiero specjalista dr Paley - człowiek, ratujący dzieci w najtrudniejszych przypadkach, podjął się rok temu naprawy nóżek Jurka.

- Efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania i widać je było już po miesiącu. Zresztą wystarczy spojrzeć na te zdjęcia rentgenowskie. Jurek biegał i nie wywracał się, co poprawiło jego psychikę. Dzięki temu, że ma proste teraz nóżki, jego kręgosłup również jest w lepszej kondycji, bo znajduje się w zdrowszej pozycji. Ten postęp nie byłby możliwy bez wielu osób dobrego serca. To jednak nie koniec walki o zdrowie i sprawność synka – piszą rodzice.



Kolejna operacja początkowo planowana była dopiero za kilka lat, jednak po obejrzeniu ostatniego prześwietlenia lekarze z Europejskiego Instytutu Paley’a wraz z dr Paleyem stwierdzili, że stan bioder jest znacznie gorszy, dlatego zarekomendowali, by zoperować je jak najszybciej.

Rodzice chłopca podkreślają, że choroba na którą cierpi jest nieprzewidywalna. - Dziś jest super, a jutro może być beznadziejnie. My już w domu od niedawna widzieliśmy, że Jurek bardzo się kiwa na boki i znowu bieganie zaczyna sprawiać mu problem. Niestety, okazało się, że to bioderka, których stan się pogorszył. Nie możemy czekać – podkreślają.

Następna operacja to kolejne koszty, które musi ponieść rodzina z Limanowej. - Tak jak rok temu, tak i tym razem sprawność synka leży w rękach dobrych ludzi, którzy pomogą Jurkowi. Bez Was to się nie uda. Ponownie prosimy o wsparcie i ponownie wierzymy, że wspólnie damy radę. Musimy to zrobić dla niego! - apelują.

Zbiórka środków prowadzona jest za pośrednictwem SiePomaga. Potrzebna kwota to ponad 165 tys. zł, jak dotąd udało się zgromadzić ponad 40 tys. zł.


Jurkowi można pomóc także przez udział w charytatywnych licytacjach w mediach społecznościowych – TUTAJ.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in