Wtorek, 14 lipca
Bonawentura, Stella, Izabela, Franciszek, Kamil, Kamila, Ulryk, Marceli

Gdzie te zarobki? 100 pracowników ma minimum

29.04.2011 20:54:16 top 36 7766

Limanowa. Związki zawodowe działające przy Szpitalu Powiatowym w Limanowej biorące udział w obradach Komisji Zdrowia Rady Powiatu Limanowskiego nie zgadzają się z przedstawionym przez Starostwo Powiatowe przebiegiem obrad, twierdząc, iż odbiega ono od rzeczywistości. Pytają, gdzie są ich zarobki – mające charakter najwyższych w województwie?

Opis spotkania, które dla mediów zostało zamknięte, udostępniło nam wczoraj Starostwo Powiatowe w Limanowej. Pisaliśmy o tym w artykule „Szpital przed komisją - starosta zwraca uwagę na wysokie zarobki”.

- Nie chcemy tworzyć atmosfery konfliktu, dlatego też nasze zdanie na temat tego spotkania przedstawimy bardzo łagodnie – komentują informację starostwa Związki Zawodowe biorące udział w obradach Komisji Zdrowia. – 90 procent czasu stanowił monolog Jana Puchały i członków Zarządu, którzy bronili urząd. Doceniamy słowa starosty przedstawione w artykule, mówiące o tym, że pracownicy są największą wartością każdego zakładu, ale one w ogóle nie padły na komisji, czego żałujemy. Starosta nie chce nas – związków, traktować jako partnerów do rozmów, chociaż reprezentujemy prawie 100 procent załogi. Podczas obrad nie chciano nam udzielić nawet głosu, a jak do niego doszliśmy, to po krótkim zdaniu urywano wypowiedź.

Związki Zawodowe są również zaskoczone słowami starosty na temat Komisji Zdrowia Rady Powiatu. - Starosta stwierdził podczas spotkania, że Komisja Zdrowia nie jest w ogóle dla niego autorytetem. Nadmienił, że na temat szpitala prowadzi rozmowy z przewodniczącym Rady Powiatu, a zarazem dyrektorem szpitala w Szczyrzycu Tomaszem Krupińskim. Według starosty jest on osobą kompetentną dla limanowskiego szpitala, która by nam wiele wyjaśniła. Szkoda tylko, że go nie było, bo mieliśmy do niego dużo pytań, a na pewno znalazłby na nie odpowiedzi i uleczył szpital.

Według Związków starosta stwierdził, że "nie trzeba pism i apeli organizacji związkowych mobilizujących, by powiat uczestniczył w inwestycjach szpitalnych. Jednakże dopiero po spotkaniu, gdy Związki zadały pytanie, gdzie są obiecane dla szpitala pieniądze – 300 tys. zł, na zakup sprzętu do nowego bloku operacyjnego (bez którego jak się okazuje uruchomić się go nie da), dziwnym zbiegiem okoliczności, nagle po spotkaniu, blisko po pół roku od obietnic środki uruchomiono".

- W piśmie podsumowującym obrady komisji nie została zawarta informacja na temat firmy consultingowej, którą starosta zaproponował, że ma wejść, lub już weszła do szpitala, by dokonać etatyzacji stanowisk pracy – informują Związki. - Mamy w tej sprawie pytanie z czyich pieniędzy i w jakim celu, skoro starosta stwierdza ostatnio, że szpital jest dobrze zarządzany? W 1999 roku wyszło rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie ustalenia minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w ZOZ. W naszym szpitalu było te normy liczone i wprowadzone. Firma teraz ma to zmienić, tylko jak skoro nie można? Chyba, że to ma tylko na celu zrobienie zamieszania w szpitalu.

Związki zaskoczone są także zdaniem o wynagrodzeniach pracowników szpitala. - W trakcie obrad wynagrodzenia nie były analizowane. Starosta jedynie chwalił się, że zostały one nam podniesione dwukrotnie za jego kadencji. Dziwimy się więc napisanym słowom, iż mamy zarobki powyżej średniej, a nawet jedne z najwyższych w województwie. Mamy przecież kontakt ze środowiskiem w innych szpitalach i tego nie zauważamy. Chyba, że starosta, jak to ostatnio często mu się zdarza przejęzyczył się i zamiast „najwyższe” miał powiedzieć „najniższe”. Przecież 100 pracowników szpitala ma do pensji włączany staż pracy, tylko po to, by osiągnąć obowiązujące minimum socjalne. Od 5 lat tworzymy Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych w wysokości tylko 50 lub 40%, środki przeznaczamy na podwyżki, ale nie po to, by starosta mógł się chwalić, że tworzy podwyżki.

Związki tłumaczą, że chcą być traktowane jako partnerzy do rozmów, a nie zło konieczne. - Takimi stanowiskami jak to o posiedzeniu Komisji Zdrowia ludzi się nie jednoczy, wręcz przeciwnie – wyjaśniają. - Znów robi się podziały, które rodzą konflikty i niepokój, co w konsekwencji przekłada się na pracę i atmosferę w szpitalu.

 

Prośbę o komentarz w tej sprawie przesłaliśmy do asystentki starosty Jana Puchały. Opublikujemy ją zaraz po otrzymaniu odpowiedzi.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in