Burmistrz o internetowych ekspertach i organizacji ruchu. "Niektórych chyba to razi, że jest to rzecz nowa"

06.01.2020 05:30:00 PAN 72 14516

Limanowa. - Różni „eksperci” z niecierpliwością w internecie wypowiadają się na temat nowych rozwiązań – tak burmistrz Limanowej odniósł się do krytycznych komentarzy na temat nowej organizacji ruchu w Rynku.

- Jest wiele opinii, że nowa organizacja ruchu nie jest szczęśliwa. Czy pan burmistrz może wyjaśnić to mieszkańcom, którzy oczekują informacji? - pytał na grudniowej sesji radny Janusz Kądziołka. Przewodnicząca Jolanta Juszkiewicz wskazała z kolei na pionowe oznakowanie przy ul. Jana Pawła II i ul. Kościuszki. - Zamontowane znaki poważnie ograniczają widoczność pojazdów w ruchu okrężnym. Czy miasto podjęło działania w tym kierunku? - zapytała.

Odpowiadając na uwagi radnych, burmistrz szeroko skomentował kwestię nowej organizacji ruchu. Wspomniał przy tym o „internetowych ekspertach”. - Może tak jest w każdym mieście, a może tylko u nas, że jak robione jest jakieś przedsięwzięcie, to natychmiast ujawnia się bardzo liczna grupa ekspertów i fachowców w danej dziedzinie. No i dobrze, że się ujawniają, tylko że my realizujemy wszystkie rzeczy w oparciu o projekty, które przygotowywane są przez rzeczywistych fachowców z odpowiednimi uprawnieniami. To nie jest tak, że ja czy pan Zoń jako mój zastępca, wymyślamy sobie te rzeczy. Jak są to nasze pomysły, to poddajemy je weryfikacji ludziom z odpowiednimi kwalifikacjami, jeżeli one są przez nich i odpowiednie instytucje pozytywnie zaopiniowane, to wtedy one wchodzą do realizacji – tłumaczył Władysław Bieda.

Podał przykłady inwestycji, które na etapie realizacji bywały krytykowane: przebudowę ul. Kopernika, o której pisano, że będzie zbyt wąska czy też rondo w ciągu ul. Grunwaldzkiej, co do którego przewidywano, że będzie niebezpieczne. - Różni eksperci z niecierpliwością w internecie wypowiadają się na temat nowych rozwiązań – dodał burmistrz.

Jak wskazał, problem z płynnością ruchu pojazdów w Rynku był powszechnie znany. Większość kierowców poruszała się pasem zewnętrznym, ponieważ w momencie opuszczania ronda był problem ze zjechaniem z wewnętrznego pasa. Przypomniał też, że kilka lat temu przed bazyliką zdarzył się nawet wypadek śmiertelny z udziałem osoby pieszej.

Według burmistrza, analizy proponowanych nowych rozwiązań trwały od lutego do czerwca ubiegłego roku, odbywały się też spotkania, na których dyskutowano o różnych koncepcjach.

- Niektórych chyba to razi, że jest to rzecz nowa. Trzeba do tego podejść z dużym dystansem. Uzyskałem kilka opinii ludzi, znających się na organizacji ruchu, którzy po tej krytyce, jaka pojawiła się w internecie, zadali sobie trud i za pomocą kamery w Rynku w newralgicznych momentach obserwowali ruch. Te osoby telefonicznie kontaktowały się ze mną, twierdząc, że jest to dobra zmiana i że poprawiła się przejezdność – powiedział Bieda.

- Takich komentatorów, którzy nie przebierając w słowach, często wulgarnie wypowiadają się w internecie, jest trochę. Ale czasem się okazuje, że wcale nie jest ich dużo, tylko piszą pod różnymi nickami – dodał burmistrz, w odniesieniu do autorów komentarzy zamieszczanych w internecie.

Jak ponadto powiedział, przejazd samochodów ciężarowych sprawdzany jest na monitoringu - według burmistrza, żaden jeszcze nie najechał na krawężnik. Tłumaczył na sesji, że szerokość, promienie i kształt łuków były testowane w programach komuterowych, zanim zatwierdzono i wprowadzono organizację ruchu. - Gwarantuje państwu, że nawet TIR jest w stanie skręcić w ul. Matki Boskiej Bolesnej i nie najechać na krawężnik – zapewnił.

Poniżej film, nagrany po kilku godzinach od wznowienia ruchu w Rynku w Limanowej:

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in