Czwartek, 21 listopada
Janusz, Konrad, Albert, Maria, Regina

Emil

22.05.2017 22:17:01 ikar3 0 697

Emil był przypadkiem na skale światową bym tak określił. Dwadzieścia parę lat szczupły wręcz bym powiedział chudy blondyn opalony o krótko ostrzyżonych włosach coś w rodzaju skuter piosenkarz młodego pokolenia. O życiu nie wiedział nic za to o marihuanie wszystko mógł o niej mówić godzinami palił wszędzie i w każdym momencie a na jednym oddechu mógł wymienić z 150 gatunków zioła, Gdy wszedłem pierwszy raz do jego pokoju było tak nadymione, że siekierę mógłbyś zawiesić od samego oddychania byłeś tak uch achany, że wydawało się że trwasz w jakimś zawieszeniu. Pierwsze, co zobaczyłem to dym w pokoju na sofie siedział Emil a na ławie mnóstwo zmieszanego z tytoniem zioła jakieś lufki bled ki i gadżety zielarza wszystko podporządkowane marihuanie. Człowiek, którym zachwycały się przybyłe do Nl młode dziewczyny był dla nich czymś w rodzaju idola gościa, który fajnie baluje. Po pewnym czasie eksperymentując z twardymi narkotykami zaczął sobie mylić 3 popołudniu z 3 rano głośno grająca muzyka spraszani balowicze. Młode gnojki, którzy woleli zrobić syf u kogoś nie u siebie by mogli wrócić do czystego mieszkanka ogólny panujący egoizm liczę się ja i teraz oraz wejście w interesy podejrzanym typom w handlu prochami sprawiły ze w 4 miesiące jak poznałem Emila musiał zwiewać na prywatne mieszkanie, z którego go wyrzucono po kilku tygodniach gdyż nie płacił. Gdzieś tam był widziany, ale już nikt z nim nie chciał rozmawiać a oczekujące na niego czarne BMW pod naszą kamienicą i dwóch panów w czapeczkach z daszkiem skutecznie go odstraszało. Można było wkońcu się wyspać by można normalnie rano wstać do pracy.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in