Niedziela, 17 listopada
Salomea, Grzegorz, Elżbieta, Waleria

Program wyborczy - Tusika

22.10.2010 13:31:58 Tusik 23 240

PROGRAM WYBORCZY

Kandydata do Rady Miasta Limanowa

w Okręgu Wyborczym nr 3

(miejsce głosowania: Muzeum Ziemi Limanowskiej - Park Miejski)

 

M A T E U S Z      W R O Ń S K I

 

Komitet Wyborczy Wyborców „O LEPSZE JUTRO”
Wybory Samorządowe, w dniu 21 listopada 2010 r.

 

Mój program wyborczy:



WSTĘP:
Wiem dobrze, że programy bywają do siebie podobne. Przecież każdy chce, żeby było bezpieczniej, dostatniej, itp. Dlatego tak bardzo w moim programie zwracam uwagę na realizm i „bliskość” z człowiekiem. Zdaję sobie sprawę z tego, że po zakończeniu kadencji będę chciał nadal w tym mieście mieszkać, będę miał tych samych przyjaciół i znajomych, będę musiał spojrzeć ludziom w twarz i wytłumaczyć się z tego, które obietnice zrealizowałem, a których nie dotrzymałem. Lepiej bowiem nie dawać obietnic bez pokrycia i tej zasady trzymać się bardzo mocno.

„TUSIK”:
Mam 37 lat, w gronie znajomych i przyjaciół znany jestem jako „Tusik”. Jestem absolwentem Wyższej Szkoły Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu, o specjalności Zarządzanie i Marketing. Przez 6 lat uczyłem języka angielskiego w szkołach w Laskowej, SP 4 w Słopnicach, Krosnej, Jaworznej, Rupniowie, ZSS Nr 3 w Limanowej i na Pasierbcu. Pochodzę z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach artystycznych, śpiewam w chórze mieszanym „Canticum Iubilaeum” w Limanowej i piszę wiersze. Sport jest moją kolejną pasją. Jestem byłym piłkarzem KS „Limanovia”, a obecnie maratończykiem, zdobywcą „Korony Maratonów Polskich”, znanym propagatorem i organizatorem biegania. Od roku jestem prezesem i współzałożycielem KS „Limanowa Forrest”, z którym organizuję zawody sportowe cieszące się dużym zainteresowaniem, jak: „Limanowa Skate Jam” (dla deskorolki i rolek), „Limanowa Downhill Challenge” (dla rowerów zjazdowych), „Bieg Osiedlowy na 1 Milę” (dla dzieci na osiedlu Zygmunta Augusta) i Międzynarodowy Bieg Górski „Limanowa Forrest” (bieg, rower i nordic walking), nagrodzony certyfikatem „Debiut Roku 2009” w Polsce.

ŻYCZLIWOŚĆ:
Jestem prezesem Klubu Sportowego „LIMANOWA FORREST” (Stowarzyszenie Kultury Fizycznej), który zrzesza ponad 40 członków. Klub powstał z grupy ludzi popierających pozytywne inicjatywy aktywizujące wielu ludzi na różnych płaszczyznach, współpracujących ze sobą na zasadach równości i wzajemnego poszanowania. Klub działa też przy życzliwym wsparciu władz samorządowych, jednostek organizacyjnych, podmiotów gospodarczych i osób prywatnych. Działamy w głębokim przekonaniu, że można i trzeba bezinteresownie robić coś dobrego dla Mieszkańców naszego Regionu, naszej małej „Ojczyzny”, jej promocji i rozwoju.

OSIEDLE:
Mieszkam na największym osiedlu w Limanowej - Zygmunta Augusta. Jako jego mieszkaniec, mam wiele „bolączek”, które dotykają nie tylko mnie na co dzień. Moje Osiedle jest niedostępne dla niepełnosprawnych. Mam niepełnosprawną Babcię i prowadzę ją na wózku inwalidzkim do Kościoła i na spacer. Odnoszę wrażenie, że do tej pory nikt nie zdawał sobie sprawy jak to jest, gdy chodniki są w przerażającym stanie i trudno się człowiekowi na nich poruszać. Na Osiedlu są fatalne dojazdy do bloków, szczególnie do bloków nr. 9 i 10. Jest to osiedle na tyle duże, że powinno być wyłączone od całości, aby dla niego było więcej pieniędzy i faktycznie więcej się robiło. Ani w Limanowej, ani na naszym Osiedlu nie ma odpowiedniego placu zabaw, a obecny plac jest mało atrakcyjny, zaniedbany i niebezpieczny... poddaję w ogóle w wątpliwość czy spełnia on normy unijne, skoro np. przy siedzeniach karuzeli nie ma łańcuszków bezpieczeństwa, aby dziecko nie spadło na ziemię (zdarzały się takie przypadki). Brakuje nam na Osiedlu świetlicy społeczno-wychowawczej dla młodzieży, gdzie po lekcjach mogliby pójść pograć np. w ping-ponga i odrobić zadanie domowe (wzorem klubów osiedlowych jak „Alf” i „Bajka” w Nowym Sączu). Dobrze, że budują u nas basen, jednak brakuje jeszcze u nas skateparku, porządnego placu zabaw i boiska ze sztuczną nawierzchnią tzw. Orlik, które posiadają sąsiednie gminy.

SŁUSZNOŚĆ:
Osiedle Zygmunta Augusta jest zaniedbane, bloki brzydkie, kiepskie chodniki. W Parku Miejskim mam dość już tych ohydnych widoków, w szczególności po sobotnich „wybrykach” chuliganów przewracających kosze na śmieci. Uważam, że powinien być tam zamontowany monitoring, choćby ze względu na bezpieczeństwo przechodniów. Zaniedbane jest nie tylko nasze Osiedle i Park Miejski, ale i Rynek w centrum miasta oraz „Bulwary”. Są to miejsca, które powinny być wizytówkami naszego Miasta. Postanowiłem coś w tym względzie zmienić i mieć na to wpływ. Bardzo poważnie podchodzę do obiecywania czegokolwiek, bo nie chcę obiecywać czegoś „na wyrost”. Należę jednak do grupy ludzi, którzy jak wezmą się za coś, to ze swojej pracy, jakakolwiek by nie była, chcą być dumni, wierzą w słuszność drogi, jaką obrała i czują potrzebę ciągłego rozwoju, poprzez zintensyfikowanie swoich działań i potencjału ludzkiego, który drzemie w każdym z nas.

CEL:
Chcę podwyższać swoje kwalifikacje i poprzeczkę, zarówno sobie, jak i innym chcącym również coś dobrego robić w Limanowej. Chcę dalej służyć ludziom. Nie interesuje mnie hasło: "jakoś to będzie". Moje plany na przyszłość obejmują wiele punktów i aspektów życia limanowskiej społeczności. Dlatego startuję na radnego miasta. Najwięcej chcę tu zrobić w sporcie, turystyce i kulturze - które z oczywistych względów, jako moje pasje życiowe, leżą mi najbardziej na sercu. O sprawach ewidentnych również nie zapomnę.

DEBIUT:
Nigdy nie byłem ani radnym, ani kandydatem na stanowisko w samorządach. Jest to mój debiut. Mogę jednak zadeklarować Państwu, że to co już do tej pory dobrze robię, będę nadal kontynuował i szedł w KIERUNKU dalszego promowania naszego miasta, upowszechniania szeroko pojętej rekreacji ruchowej („Limanowa Forrest”), tworzenia możliwości warunków do jej uprawiania dla ludzi w każdym wieku, od dzieci po osoby starsze, i stwarzania odpowiedniej infrastruktury sportowej dla różnych dyscyplin sportowych.

ŚWIADOMOŚĆ:
Zdaję sobie z tego sprawę, że radny jest przedstawicielem władzy lokalnej pełniącym funkcje społeczne wymagające od niego najwyższych standardów zachowania, dlatego też powinien być zawsze obiektywny i świadomy tego, co robi. Powinien poczuwać się do odpowiedzialności nie tylko za to, co było jego bezpośrednim udziałem, lecz również za wszystko to, na co mógłby mieć wpływ. I zamierzam tak postępować.

PRZEDSTAWICIEL:
W moich działaniach, kiedy zostanę radnym, chcę jeszcze z większą "ikrą" działać na rzecz limanowskiego społeczeństwa, poprzez organizowanie i propagowanie kultury fizycznej i wspieranie dobrych inicjatyw. Nie zabraknie tam również innych zadań, do których należy funkcja radnego, jak: dbanie o prawidłowe wykonywanie zadań publicznych i o prawidłowe gospodarowanie środkami publicznymi z uwzględnieniem interesu państwa, interesu wspólnoty samorządowej oraz indywidualnego interesu obywateli.

POMYSŁY:
Mam kilka pomysłów na innowacyjną promocję miasta. Oczywiście, NADAL będę wspierać nowe pomysły, tym bardziej młodych ludzi. Mam w tym spore doświadczenie, które zaowocowało zorganizowaniem masowych zawodów sportowych na szeroką skalę ogólnopolską, a nawet międzynarodową; w takich dyscyplinach jak: biegi dla dzieci i dorosłych, na rowerach górskich i zjazdowych, w nordic walking, na deskorolce i na rolkach. W zanadrzu, jest jeszcze parę innych nowych pomysłów i inicjatyw, które mam nadzieję, że zostaną zrealizowane w niedalekiej przyszłości. Jestem zawsze otwarty na pomysły innych.

MISJA:
Mam spore doświadczenie w pracy społecznej; z całego życia. Zresztą są to moje tradycje rodzinne. Moi przodkowie od zawsze byli animatorami krzewienia kultury, szczególnie ze strony muzyki i kultury na Limanowszczyźnie. Moi Rodzice założyli i prowadzili kiedyś z powodzeniem Zespól Artystyczny „Humoreska”, mój Dziadek założył Szkołę Muzyczną w Limanowej i Międzyspółdzielniany Zespól Pieśni i Tańca, mój Pradziadek był burmistrzem Limanowej w czasie II Wojny Światowej i założycielem Orkiestry Dętej „Echo Podhala”. Można zatem powiedzieć, że pracę na niwie aktywizacji kulturalnej i społecznej wyssałem z mlekiem Matki... czuję w tym względzie jakąś „misję” kontynuacji do wypełnienia.

INICJATYWY:
Dla mnie już sama nazwa „Limanowa” - to najwyższej jakości marka, z najwyższej „półki”, dla której i na którą, warto wspólnie pracować, bo jej tereny są przepiękne! Jednak, żeby tak myśleć, musiałem wpierw, jako lubiący częste podróże, zwiedzić wiele krajów, zarówno w świecie, jak i całe mnóstwo miejsc w Polsce, by docenić naszą małą uroczą „Ojczyznę” - Limanową! Przyroda obdarzyła nas naturalnymi bogactwami i walorami, z którymi powinniśmy dzielić się z innymi (jesteśmy atrakcyjni!), przede wszystkim z tymi, którzy kochają ruch na świeżym powietrzu, lubią góry, piękne tereny, świeże powietrze, smaczne jedzenie i umieć wykorzystywać nasze dobre strony, jakimi jest niewątpliwie „malowniczy” Beskid Wyspowy, którego nasze miasto jest stolicą! „Markę” Limanowej powinniśmy rozpropagowywać w internecie, w różnych językach, w całym świecie, ale trzeba do tego zaangażować młodych i zdolnych ludzi! Trzeba organizować i wspierać szereg różnych imprez kulturalno-sportowych i odpowiednio dbać o ich nagłośnione w mediach. A nie żeby tylko kojarzono nas, czyli „Limanową” z aferami i problemami na tle rasowym. Powinno się wspierać oddolne inicjatywy i doceniać pracę ludzi, którzy bezinteresownie coś organizują, mają innowacyjne pomysły, w szczególności młodzi ludzie, którzy lubią jak „coś się dzieje”, podobnie jak potencjalni turyści. Powinniśmy promować nasze zabytkowe monumenty historyczno-religijne wśród np. pielgrzymów i studentów historii, stwarzać ludziom warunki do uprawiania turystyki letniej i zimowej, warunki do przyjazdu klasowych drużyn sportowych, biznesmenów, całych rodzin, poprzez stworzenie im odpowiedniej infrastruktury wypoczynkowo-hotelowej i konferencyjnej. Władza powinna starać się przyciągać bogatych inwestorów i firmy, które dały by perspektywy na nowe miejsca pracy, ożywienie rynku w różnych obszarach, od nowych inwestycji, po nowe mieszkania socjalne, w których Limanowa mogłaby się rozwijać i dać nadzieję bezrobotnym ludziom i to w każdym wieku i z każdym wykształceniem.

BEZINTERESOWNOŚĆ:
Chcę i potrafię współpracować ze wszystkimi i z każdym znaleźć wspólny język. Wierzę, że mogę zrobić dużo i że nie zawiodę pokładanych we mnie nadziei, szczególnie młodych ludzi i tych, którzy mnie znają. Jestem człowiekiem, który lubi „jak coś się dzieje”, zwłaszcza w mojej ukochanej Limanowej. A zarazem, miło mi stwierdzić fakt, że od pewnego czasu dostrzegam wreszcie, że coś „dzieje” się w Limanowej, że coś drgnęło. Nie tylko ja to dostrzegam - po prostu: „Coś się u nas ruszyło!”, władze popierają nasze inicjatywy i coś się zmienia na lepsze. Młodzi ludzie, jak nigdy od 10 lat, zaczynają się uaktywniać! Jestem przekonany, że w dużej części jest to zasługa Ekipy pod nazwą „Limanowa Forrest” - czyli naszych limanowskich „Forreściaków” (i ludzi nam pomagających). Jako prezes tej grupy, jestem naprawdę z nich dumny; w głównej mierze z ich nieukrywanej radości z tego, co robią, z ich pasji, zapału, kompetencji przy organizowaniu zawodów, ich wiedzy, pomysłów i zaangażowania. Mieszkają tu ludzie gotowi bezinteresownie oddać się pracy na rzecz drugich ludzi, na rzeczy dobrych inicjatyw, zainteresowań i rzeczy - nie tylko związanych z dobrą zabawą i „grillowaniem” - ale i dla idei, dla ciekawych innowacyjnych pomysłów... i wreszcie: gotowi poświęcić się dla ich ukochanej Limanowej! Dla Polski... toż to patriotyzm!

PODSUMOWANIE:
Szanowni Państwo, osobiście nie traktuję wyborów jako konkursu piękności czy testu na popularność. Jeśli nie przejdę, nie będę rozpaczać. Chcę być dalej normalny, dalej działać, nie wyobrażam sobie prowadzenia kampanii poprzez stosowanie rozmaitych sztuczek, nie muszę i nie będę także negatywnie pisać o moich kontrkandydatach. Byłbym nieuczciwy wobec wyborców i samego siebie, gdybym nagle, na potrzeby tej kampanii zaczął usilnie udawać innego człowieka.

Pragnę, aby ludzie wybrali mnie takim, jakim jestem naprawdę, jakiego mnie znają na co dzień... czyli człowieka, któremu wszyscy mówią: „Tusik”, z którym można się pośmiać, i z którym można coś dobrego zrobić.

Wierzę, że Państwa nie zawiodę.

Z poważaniem,

Mateusz Wroński

 

 


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

* Mój Okręg Wyborczy obejmuje ulice:


Andrusikiewicza,
Beskidzka,
Dunarowskiego,
Działkowców,
Dworska,
Flizaka,
Gębika,
Górszczyka,
Jordana,
Jeżynowa,
Lotnicza,
Marka (od mostu na potoku Jabłonieckim do granicy miasta),
Marszałkowicza,
Marsów,
Mytki Ilmanowity,
Podhalańska,
Sportowa,
Spacerowa,
Staniszewskiego,
Słupskich,
Tabora,
Tęczowa,
Topolowa,
Ustronie,
Zygmunta Augusta (od ulicy Marka do mostu na potoku Jabłonieckim),
Żwirki i Wigury.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in